|
|
Jak bezpiecznie spłacić kredyt?
Dzięki kredytom jesteśmy w stanie szybko zrealizować swoje cele: wyremontować dom, kupić samochód czy nieruchomość. Dzięki nim stać nas na otwarcie lub rozwój własnej firmy. Zaciągając kredyt my, jak i bank liczymy, że stać nas na spłatę rat. Należy pamiętać jednak, że decyzję o kredycie podejmujemy na podstawie obecnych dochodów, a kredyt będziemy spłacać z przyszłych. Jest to najważniejsze przy kredycie hipotecznym, który zaciągamy na kilkadziesiąt lat i z bardzo wysoką ratą (nierzadko nawet w wysokości połowy naszych dochodów netto). Niestety, nikt nie jest w stanie zagwarantować, że nasza pozycja materialna będzie się wyłącznie poprawiała (redukcja etatów, problemy zdrowotne, inne wypadki losowe ). Wtedy może się okazać, że rata kredytu jest dużym ciężarem dla naszego budżetu domowego.
Jak zminimalizować to ryzyko? Najważniejsze są decyzje podejmowane przed podpisywaniem umowy kredytowej. Oto kilka punktów, które mogą podnieść Państwa bezpieczeństwo kredytowe:
-
Wybór systemu rat (malejące czy równe) – Prawie każdy bank daje nam możliwość wyboru systemu spłaty rat. Czym się one różnią? System rat równych polega na tym, że przez cały okres kredytowania płacimy ratę w stałej wysokości. Jest ona niższa niż większość rat w systemie malejącym, ale za to spłacamy większe odsetki. Raty malejące mają zmienną wysokość – początkowe raty są dużo wyższe, ale spłacają dużo szybciej kapitał.
Poniżej porównanie rat przy kredycie na 300 000 zł na 30 lat w złotówkach przy oprocentowaniu 6,6%:
Raty równe:
| Rata kapitałowa |
270,70 PLN |
| Rata odsetkowa |
1 627,40 PLN |
| Rata kredytu w PLN |
1 898,10 PLN |
Po 30-tu latach spłacimy: 683 314,68 czyli ponad 380 000 PLN więcej niż pożyczyliśmy.
Natomiast przy ratach malejących (pierwsza rata malejąca):
| Rata kapitałowa |
833,33 PLN |
| Rata odsetkowa |
1 627,40 PLN |
| Rata kredytu w PLN |
2 460,73 PLN |
Po 30-tu latach spłacimy 593 745,21 czyli znacznie mniej niż przy ratach równych.
Jak widać w ogólnym rozrachunku, raty malejące są bardziej opłacalne. Należy jednak zwrócić uwagę na wysokość początkowych rat malejących. W naszym przykładzie to 2 460,73 PLN (rata równa 1 898,10 PLN). Jest to kwota dużo wyższa i płacenie takich rat może zachwiać domowym budżetem, szczególnie jeśli spotkają nas nieoczekiwane wydatki (np. choroba dziecka) lub zmniejszenie dochodów (gdy jedna osoba traci pracę). Decydując się na system rat malejącym zobowiązujemy się, że będziemy płacić raty w takiej wysokości. Oczywiście istnieje możliwość negocjacji z bankiem w późniejszym czasie, ale łączy się to z dodatkowymi formalnościami. Ponadto bank nie ma obowiązku wyrażać zgody na taką zmianę.
Stoimy więc przed wyborem niższych rat i płaceniem wysokich odsetek, albo wysokimi ratami malejącymi, którym możemy nie dać rady.
Istnieje jednak rozwiązanie łączące zalety obu systemów. Według prawa bankowego banki muszą dać swoim klientom możliwość nadpłacania kredytu (wcześniejszej częściowej spłaty zadłużenia). Może to się wiązać z dodatkowymi opłatami, ale większość banków pozwala nam nadpłacić część kredytu bez dodatkowych prowizji (najczęściej jest to od 15 do 30% rocznie). Najlepiej w takim przypadku zdecydować się na raty równe. Bank wymaga wtedy od nas niższej raty, natomiast w każdym momencie możemy nadpłacić kredyt w sprzyjających dla nas okolicznościach. Pieniądze, które wpłacimy ponad wymaganą ratę zostaną przeznaczone na spłatę kapitału, co spowoduje zmniejszenie odsetek w kolejnych ratach (odsetki liczone są od aktualnego zadłużenia).
Metoda ta wymaga od nas dużej samodyscypliny, ale daje nam szansę minimalizacji odsetek, a z drugiej strony możliwość płacenia minimalnej raty.
-
Możliwość zawieszenia rat (wakacje kredytowe) – Skorzystanie z tej opcji na pewno nie jest opłacalne z punktu widzenia spłacającego ale daje nam czas na rozwiązanie problemów finansowych, bądź w skrajnym przypadku sprzedania mieszkania czy domu.
-
Ubezpieczenia przy kredycie – Przy kredycie banki oferują nam różne ubezpieczenia. Niektóre z nich są dobrowolne. Czy warto do nich przystąpić? Wszystko zależy od ogólnych warunków ubezpieczenia i od indywidualnej sytuacji. Jakkolwiek nie odrzucałbym z góry tych propozycji szczególnie przy wysokich, długoterminowych kredytach. Na szczególną uwagę zasługują ubezpieczenia na życie. Ma to szczególne znaczenie w sytuacjach, kiedy kredyt bierze małżeństwo i dochody nie są rozłożone równomiernie (np. mąż zarabia 10 000 zł, a żona 2 000 zł) lub kredyt bierze osoba samotnie wychowująca dzieci. Jest to wtedy zabezpieczenie dla naszej rodziny, a nie dla banku. Nawet jeśli posiadamy już indywidualną polisę na życie warto rozważyć ubezpieczenie oferowane przy kredycie z kilku powodów:
- Łatwość dołączenia do ubezpieczenia – są to zazwyczaj ubezpieczenia grupowe, które nie wiążą się z dodatkowymi formalnościami (np. badaniami lekarskimi);
- Wysokość ubezpieczenia – najczęściej ubezpieczeni jesteśmy od razu na kwotę równą wysokości kredytu. Polisy indywidualne rzadko mają tak wysokie uposażenie;
- Wysokość składki – dzięki temu, że jest to ubezpieczenie grupowe składka zazwyczaj jest bardzo niska (rzędu 100 – 150 PLN). Składka przy polisie indywidualnej byłaby wielokrotnie wyższa.
Dzięki takiemu ubezpieczeniu zapewniamy naszej rodzinie większe bezpieczeństwo w razie naszego wypadku. Jeśli posiadają już Państwo polisę indywidualną, również polecałbym dołączenie się do ubezpieczenia grupowego przy kredycie, ponieważ niewielkim kosztem zwalniają Państwo rodzinę ze spłaty kredytu w najgorszym przypadku oraz zapewniają jej Państwo pieniądze na życie z polisy indywidualnej.
Oczywiście takie ubezpieczenia tracą sens przy małych kredytach.
|
|